Spanie w samochodzie osobowym jest dość trudne. Można spać w aucie na siedząco za fotelu kierowcy lub pasażera próbując opuścić oparcie fotela, można spróbować położyć się na tylnej kanapie podkurczając nogi, można spróbować nawet spać w bagażniku (nie polecam!). Tak, spanie w typowym aucie osobowym raczej nie jest zbyt wygodne.
Oczywiście w niemal komfortowej sytuacji są posiadacze aut typu kombi, ale tylko w przypadku kiedy ich kombi jest naprawdę duże, a z kolei sami ich właściciele nie są osobami wysokimi. Spanie w samochodzie typu kombi zbyt krótkim raczej również jest dalekie od komfortu.
Jest jednak prosta rada na problemy ze spaniem w aucie osobowym. Można bowiem w prosty, szybki i tani sposób zbudować specjalną skrzynię z platformą do spania. Rozwiązanie to jest naprawdę bardzo funkcjonalne i możliwe do wykonania w niemal każdym samochodzie. Nieważne więc czy jesteś posiadaczem auta takiego jak VW Golf, Opel Astra, Renault Megane, Kia Ceed czy inne - możesz spać w samochodzie dzięki własnoręcznie wykonanej platformie.
W ten prosty sposób budujemy z auta osobowego coś, co można określić jako samochód turystyczny, taki mały kamper, czy raczej mikrokamper. Zatem do dzieła!
Naprawdę świetnie napisane. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe rozwiązanie i jestem zdania, że jak widać można również z auta osobowego zrobić kampera. Ja również kupiłem niedawno samochód używany i jestem z niego bardzo zadowolony. Udało mi się przedtem jeszcze przeczytać https://kioskpolis.pl/jak-sprawdzic-historie-uzywanego-samochodu/ i jestem zdania, że fajnie jest sprawdzić historię używanego auta.
OdpowiedzUsuńCiekawy wpis, bo nigdy nie myślałem, że aż tyle osób decyduje się na takie rozwiązanie. Sam sobie czasem wyobrażam, jak by to było – mieć wszystko w jednym aucie i po prostu jechać, gdzie się chce. Czytałem na https://pomocdrogowakrakow.pl o praktycznych kwestiach związanych z podróżowaniem, i tam też pojawiały się takie rozwiązania. Rzeczywiście wydaje się to ekonomiczne, ale zastanawiam się, jak byłoby się czuć po dłuższym czasie – czy nie byłoby to zbyt ciasne. Fajnie, że ktoś to dokumentuje i pokazuje, że wcale nie trzeba mieć pełnego kampera, żeby poznawać ciekawe miejsca.
OdpowiedzUsuń